Wiedza na co dzień
Wiedza na co dzień / Zdrowie / artykuł
Zdrowie · 8 min czytania

Jak działa witamina C i czy naprawdę pomaga

Witamina C to najsłynniejsza z witamin, kojarzona z odpornością i przeziębieniem. Ale co tak naprawdę robi w organizmie i czy wielkie dawki mają sens? Wyjaśniamy jej prawdziwą rolę.

⚡TL;DRstreszczenie w 60 sekund▾
Witamina C to związek, którego człowiek, w przeciwieństwie do większości ssaków, nie potrafi sam wytwarzać. Jest niezbędna do produkcji kolagenu, wspiera odporność i przyswajanie żelaza. Dorosły potrzebuje zaledwie kilkudziesięciu miligramów dziennie, co daje jedna pomarańcza albo garść porzeczki. Mit o megadawkach leczących przeziębienie rozsławił noblista Linus Pauling, ale badania go nie potwierdziły. Nadmiar witaminy jest wydalany z moczem.
Świeże owoce cytrusowe bogate w witaminę C

Witamina, której sami nie produkujemy

Większość ssaków potrafi wytwarzać witaminę C we własnym organizmie, ale człowiek do tej grupy nie należy. Nasz gatunek utracił w toku ewolucji enzym potrzebny do syntezy tej substancji, dlatego musi dostarczać ją z pożywieniem. Oznacza to, że witamina C należy do tak zwanych witamin egzogennych, których brak prowadzi do konkretnych niedoborów. Regularne jedzenie jej źródeł jest więc dla nas absolutną koniecznością, a nie jedynie zdrowym nawykiem. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Odkrycie tej zależności wiąże się z historyczną chorobą marynarzy, czyli szkorbutem, który dziesiątkował załogi w długie rejsy. Brak świeżych owoców przez miesiące powodował krwawienia dziąseł, osłabienie i rozpadające się rany. Dopiero wprowadzenie cytrusów do diety marynarzy pokazało, że chorobie zapobiega pewien składnik pokarmu. To od tamtych doświadczeń zaczęła się droga do zrozumienia, czym właściwie jest ta substancja i jaką funkcję pełni w ciele. Witamina C działa jako przeciwutleniacz, neutralizując szkodliwe wolne rodniki w komórkach.

Kolagen i gojenie się ran

Najważniejszą rolą witaminy C jest udział w produkcji kolagenu, czyli białka budującego skórę, ścięgna, naczynia i chrząstki. Bez odpowiedniej ilości tej witaminy organizm nie potrafi prawidłowo połączyć odpowiednich aminokwasów w stabilne włókna kolagenowe. To dlatego jej niedobór objawia się pękaniem naczyń, krwawieniem dziąseł i słabym gojeniem się ran, dobrze znanym ze szkorbutu. Kolagen pełni bowiem funkcję swoistego rusztowania, które utrzymuje całą tkankę łączną w jednym kawałku. Palacze i osoby narażone na przewlekły stres mogą potrzebować nieco większej jej podaży.

Z tego samego powodu witamina C jest ważna dla zdrowej skóry, dziąseł i sprawnie przebiegającego zrastania się uszkodzeń. Organizm stale odbudowuje tkanki, zużywając przy tym kolagen, który trzeba nieustannie produkować na nowo. Nawet niewielki, ale przewlekły niedobór potrafi więc odbić się na kondycji skóry i błon śluzowych. Dostarczanie witaminy C z jedzeniem wspiera te codzienne procesy naprawcze, o których zwykle nie myślimy, dopóki działają bez zarzutu. Suplementy bywają przydatne głównie wtedy, gdy dieta jest uboga w świeże produkty.

Układ odpornościowy i żelazo

Witamina C wspiera pracę układu odpornościowego na kilka różnych, dobrze udokumentowanych sposobów. Gromadzi się w komórkach odpornościowych, gdzie działa jako przeciwutleniacz chroniący je przed stresem podczas walki z patogenami. Wspomaga też migrację białych krwinek do miejsca zakażenia i ich zdolność do niszczenia drobnoustrojów. Dzięki temu organizm sprawniej reaguje na infekcje, choć witamina C nie jest bynajmniej cudownym lekiem na przeziębienie. Gotowanie w dużej ilości wody wypłukuje część witaminy, dlatego lepiej gotować na parze. Chociaż odporności się nie zbuduje samą witaminą, jej regularna podaż wspiera organizm w walce z infekcją.

Druga istotna funkcja to ułatwianie wchłaniania żelaza pochodzącego z produktów roślinnych. Żelazo w formie roślinnej jest słabiej przyswajalne, a witamina C zamienia je w postać, którą jelita lepiej wchłaniają. Dlatego warzywa i owoce bogate w witaminę C warto łączyć w posiłku z produktami zawierającymi żelazo. Ten prosty zabieg pomaga zapobiegać niedokrwistości, zwłaszcza u osób jedzących mało mięsa i polegających na roślinnych źródłach tego pierwiastka. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Ile jej naprawdę potrzebujemy

Zapotrzebowanie na witaminę C jest zaskakująco skromne i łatwo je pokryć zwykłą dietą. Dorosły człowiek potrzebuje zaledwie kilkudziesięciu miligramów dziennie, co odpowiada jednej pomarańczy albo garści czarnej porzeczki. Dawkę tę bez trudu dostarczają świeże warzywa i owoce, zwłaszcza papryka, natka pietruszki, cytrusy i kiszonki. Nawet umiarkowanie urozmaicona, codzienna dieta zwykle wystarcza, by zaspokoić zapotrzebowanie bez żadnej suplementacji. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie, więc organizm magazynuje jej jedynie ograniczone ilości. Nadmiar, którego nie wykorzysta, po prostu wydala z moczem, przez co bardzo trudno ją przedawkować. To sprawia, że wielkie dawki w tabletkach bywają marnotrawstwem, a ich rzekome cudowne działanie nie znajduje potwierdzenia w badaniach. Zdrowej osobie najbardziej opłaca się czerpać witaminę C z jedzenia, w którym występuje razem z innymi cennymi składnikami. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Czy megadawki leczą przeziębienie

Przekonanie, że ogromne dawki witaminy C wyleczą przeziębienie, to jeden z najtrwalszych mitów zdrowotnych. Badania pokazują, że suplementacja skraca wprawdzie czas trwania przeziębienia, ale efekt jest niewielki i dotyczy głównie osób z niedoborami. U zdrowego człowieka regularnie jedzącego owoce i warzywa dodatkowe tabletki nie dają praktycznie żadnej zauważalnej różnicy. Podtrzymujący mit zyskał popularność głównie dzięki książce noblisty Linusa Paulinga, choć jego tezy nie przetrwały próby naukowej. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Nie oznacza to, że witamina C w ogóle nie ma znaczenia w infekcjach, bo jej rola w odporności jest udokumentowana. Chodzi raczej o rozsądne oczekiwania: regularna podaż pełni funkcję wspierającą, a nie leczącą. Osoby z niedoborami, palacze i ludzie pod dużym stresem mogą mieć nieco większe zapotrzebowanie na tę witaminę. W ich przypadku uzupełnienie diety ma sens, podczas gdy u reszty populacji więcej nie znaczy wcale lepiej. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Najlepiej z talerza, nie z tabletki

Chociaż suplementy witaminy C stoją na sklepowych półkach, najrozsądniej czerpać ją z naturalnego pożywienia. Świeże owoce i warzywa dostarczają nie tylko samej witaminy, ale też błonnika i mnóstwa innych związków wspierających zdrowie. Witamina C jest przy tym wrażliwa na obróbkę, bo rozkłada się pod wpływem ciepła i długiego przechowywania. Dlatego najlepiej jeść produkty na surowo, świeże albo krótko gotowane na parze, by zachować jak najwięcej składnika. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Dobrym, tanim i polskim źródłem są kiszonki, w których witamina C doskonale się zachowuje przez całą zimę. Kapusta kiszona i ogórki kiszone od wieków chroniły przed niedoborami w miesiącach, gdy brakowało świeżych owoców. Właśnie dlatego kiszenie należało do najważniejszych tradycyjnych metod przechowywania żywności w naszej części świata. Proste, sezonowe produkty wciąż pozostają najskuteczniejszym i najtańszym sposobem na witaminę C. Niedobór witaminy C bywa dziś rzadki w krajach rozwiniętych, gdzie dostęp do owoców jest powszechny.

Witamina C to składnik, o którym warto wiedzieć tyle, by nie dać się zwieść ani mitom, ani reklamom. Jej prawdziwa rola polega na wspieraniu kolagenu, odporności i wchłaniania żelaza, a pokrycie zapotrzebowania jest dla większości ludzi banalnie proste. Zamiast wielkich dawek w tabletkach wystarczy regularnie sięgać po świeże owoce, warzywa i kiszonki, które dostarczają tego składnika w naturalnej, najlepiej przyswajalnej postaci.

Źródła i dalsza lektura

Przeczytaj także