Wyspa, która narodziła się w 1963 roku. I jest laboratorium
Czternastego listopada 1963 roku z oceanu na południe od Islandii wypłynęła nowa wyspa. Surtsey rośnie, kurczy się i od ponad sześćdziesięciu lat jest najważniejszym na świecie laboratorium pierwotnej sukcesji ekologicznej. Badanie z 2025 roku zmieniło teorię kolonizacji.

- Surtsey to wyspa wulkaniczna w archipelagu Vestmannaeyjar u południowych wybrzeży Islandii, około 18 km na południowy zachód od Heimaey. Jest najdalej na południe wysuniętym punktem kraju.
- Erupcja zaczęła się na dnie morza na głębokości 130 metrów i wypłynęła na powierzchnię 14 listopada 1963 roku. Trwała do 5 czerwca 1967 roku, prawie cztery lata.
- W szczytowym momencie wyspa miała 2,7 km² powierzchni i 174 metry wysokości. Do 2012 roku zostało jej około 1,3 km² i 155 metrów, bo erozja zabiera blisko hektar rocznie.
- Od 1965 roku Surtsey jest rezerwatem przyrody, a od 2008 roku figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO pod numerem 1267, wpisana za wartość naukową.
- Wejść na wyspę może tylko naukowiec z pozwoleniem Surtsey Research Society. Zakazane jest przewożenie na Surtsey jakichkolwiek roślin, zwierząt i nasion.
- W październiku 2025 roku w Ecology Letters ukazało się badanie, które objęło 78 gatunków roślin naczyniowych skolonizowanych na Surtsey od 1965 roku. Większość z nich nie ma cech ułatwiających daleki transport.
- Nasiona przyniosły ptaki, głównie mewy, gęsi i ptaki brodzące, przenosząc je w przewodzie pokarmowym i w odchodach. Współautorem pracy jest dr Paweł Wasowicz z Natural Science Institute of Iceland.


Trawler z Vestmannaeyjar, wyspa z popiołu
Czternastego listopada 1963 roku kuter Ísleifur II płynął po oceanie na południowy zachód od wysp Vestmannaeyjar. Kucharz zobaczył nad wodą ciemną smugę i wezwał kapitana, bo w tym miejscu nie powinno być niczego, co mogłoby się palić. Statek skręcił w stronę dymu, a załoga spodziewała się ratowania rozbitków albo gaszenia pożaru. Nie znaleźli ani jednego, ani drugiego, bo dym nie szedł z żadnego pokładu, tylko z dna oceanu sto metrów pod nimi. Tego dnia nikt nie miał pojęcia, co dzieje się pod powierzchnią wody.
[[LINK:https://www.surtsey.is/|Surtsey Research Society]] podaje dwie daty, które trzeba trzymać razem: 14 listopada 1963 roku i 5 czerwca 1967 roku. Pierwsza to dzień, w którym wyspa pojawiła się nad oceanem. Druga to koniec erupcji, najdłuższej w historii Islandii, która nie ucichła tego samego dnia ani rok później. Kto mówi, że Surtsey narodziła się w 1963 roku, ma rację, o ile pamięta, że budowa tej wyspy potrwała trzy i pół roku i skończyła się dopiero w czerwcu 1967.
Erupcja zaczęła się kilka dni przedtem i długo dawała znać tylko drganiami skorupy ziemskiej, zarejestrowanymi przez stację w Reykjavíku. Wyspa wyszła nad wodę czternastego listopada jako czarny grzbiet luźnego popiołu, wysoki na kilkadziesiąt metrów. Rybacy przywieźli do portu wiadomość, która obiegła świat w kilka dni, a geologowie ruszyli na południe. Nikt nie mógł wtedy wiedzieć, że patrzy na najdalej wysunięty skrawek Islandii. Mapa Islandii zmieniała się potem jeszcze wiele razy, choć nigdy tak szybko.
Trzy i pół roku, podczas których wyspa rosła i malała
Erupcja nie zbudowała wyspy równo. Najpierw morze odrywało od niej całe płaty luźnej tefry, więc ląd cofał się szybciej, niż przybywał. Potem w kraterze odsłonił się twardszy rdzeń zastygłej lawy i okazał się odporny na fale. Wtedy Surtsey zaczęła się rozrastać, aż osiągnęła 2,7 kilometra kwadratowego i 174 metry wysokości. Napływająca lawa spełniła życzenie komitetu, który nazwał wyspę na cześć Surta, olbrzyma ognia z mitologii nordyckiej. Erupcja, która ją zbudowała, należy do najdłuższych w historii Islandii.
Zamiast wraku ujrzeli czarny słup wprost z fal. Morze wrzało, a z głębokości 130 metrów wypychało się na powierzchnię coś, czego przed chwilą nie było. Kapitan nie wiedział, co widzi, więc zawrócił i popłynął do portu, gdzie nikt nie chciał mu uwierzyć. Ludzie z kutra patrzyli na nowy ląd, o którym powstaną setki prac naukowych, a ich opowieść trafiła do gazet szybciej, niż geologowie zdążyli dotrzeć na miejsce. Rybacy opisali początek eksperymentu, o którym nie mieli pojęcia.
Osiadanie wyspy postępuje nieprzerwanie, choć coraz wolniej. Na początku Surtsey zapadała się o 20 centymetrów w ciągu roku, dziś to 1-2 centymetry. Część badaczy prognozuje, że do 2100 roku wyspa znajdzie się na poziomie morza, a fale zmyją resztę. Inni twierdzą, że twarde jądro lawowe utrzyma ją przez wiele stuleci. Powiększenia nie będzie, bo wulkany tego archipelagu to jednorazowe ognie, które po wygaśnięciu nie wracają w to samo miejsce. Prognozy różnią się między sobą, a wyspa trwa gdzieś pomiędzy nimi.
Ptaki przyniosły las, którego nikt się nie spodziewał
"Ptaki okazały się pionierami Surtsey. Niosą nasiona roślin, które zgodnie z przyjętymi teoriami nie powinny tam trafić" mówi [[LINK:https://www.surtsey.is/|dr Paweł Wasowicz]] z Natural Science Institute of Iceland, pierwszy autor pracy. Współautor, dr Andy Green z hiszpańskiej Estación Biológica de Doñana, dodaje, że zwierzęta są głównymi wektórami migracji flory w ocieplającym się klimacie. Wniosek brzmi: życie podąża za życiem, a nie za prądem. Ta jedna linijka unieważnia pół wieku modeli ekologicznych. Dziś brzmi to jak oczywistość, a wtedy było przewrotem.
Większość z tych 78 gatunków nie ma jednak żadnej z pasujących cech. Nie są przystosowane ani do długiego lotu na wietrze, ani do miesięcy spędzonych w morskiej solance. Statystycznie powinny utonąć albo spaść do oceanu kilkaset kilometrów od celu, a jednak na wyspie są. Nasiona dotarły więc w czyimś wnętrzu, a nie w prądzie, i to zmienia całą listę hipotez sprawdzanych od dziesięcioleci. Do równania z wiatrem i prądem trzeba było dopisać jedno zwierzę.
Mewa jako wagon z nasionami
Kolonializacja wyspy wyglądała tak: najpierw grzyby, bakterie i porosty, które nie potrzebują gleby. Potem owady, pierwsze przyleciały z wiatrem w maju 1964 roku. Pierwsza roślina naczyniowa, Cakile arctica, wzeszła wiosną 1965 roku. Mewy zaczęły się nad nią gnieździć dopiero w 1984 roku i wtedy wyspa dostała coś, czego nie miała przez pierwsze dwadzieścia lat istnienia: stały dopływ nawozu z ptasich odchodów. Razem z tym nawozem przyszły nasiona przyklejone do piór, łap oraz dziobów kolejnych ptaków.
Odchody ptaków morskich wzbogaciły grunt w azot, fosfor i resztki organiczne, warstwa po warstwie, przez czterdzieści lat. Gleba zrobiona z ptasich odchodów przyjęła rośliny, które przywiozły w sobie te same mewy. One przysunęły na wyspę kolejne gniazda, więc żyznej materii przybywało, więc więcej gatunków miało szansę się utrzymać. Tak powstało sprzężenie zwrotne, którego nie przewidział żaden z wcześniejszych modeli ekologicznych. Foki rozmnażają się tu od 1983 roku, a maskonur zagnieździł się na wyspie w 2004 roku.
Surtsey jest ścisłym rezerwatem przyrody od 1965 roku, dwa lata po narodzinach wyspy. Deklarację podpisano, gdy wulkan wciąż pluł tefrą, więc pierwszym aktem ochrony było zatrzymanie ciekawskich: świeżo powstały ląd przyciągał żeglarzy, poszukiwaczy pamiątek i dziennikarzy. Rezerwat odnowiono w 1974 i w 2006 roku, a od 2008 roku wyspę obejmuje [[LINK:https://whc.listę światowego dziedzictwa.org/en/list/1267/|lista UNESCO]] pod numerem 1267, wpisana za kryterium przyrodnicze i wyjątkową wartość naukową. Wpis dotyczył miejsca młodszego niż niektórzy z badaczy, którzy je opisywali.
Wyspa, na którą wchodzi kilku ludzi rocznie
Regulamin zmieściłby się na kartce. Wejść może tylko ten, kto ma pozwolenie Surtsey Research Society, a towarzystwo zarządza wszystkimi badaniami prowadzonymi na wyspie i rozpatruje każdy wniosek imiennie. Zakazane jest naruszanie czegokolwiek, zwożenie i wnoszenie roślin, zwierząt oraz nasion, zostawianie odpadów i używanie broni w promieniu dwóch kilometrów od brzegu. Kto nie jest naukowcem, ogląda wyspę z małego samolotu albo z pokładu łodzi. Sensem prohibicji jest jedno: sukcesja musi biec bez gatunku przywiezionego przez człowieka.
Zasada brzmi surowo, a naruszenia bywają komiczne. Chłopcy przypłynęli łodzią i posadzili na wyspie ziemniaki, które wykopano, gdy je odkryto. Inny incydent zakończył się pomidorowym krzakiem, który wyrósł w miejscu nieprzewidzianym przez instrukcje terenowe. Roślinę usunięto razem z całym otoczeniem korzenia, żeby nie została po niej ani jedna łodyga. Na wyspie stoi dziś chatka dla badaczy, stacja meteorologiczna i kamerka internetowa, a czasopismo Surtsey Research wydaje raporty z kolejnych sezonów. Każdy sezon kończy się nowym zestawem próbek gleby oraz osobnym raportem dla towarzystwa.
Historia Surtsey nie kończy się tam, gdzie kończy się wyspa. Dziś jest o jedną czwartą mniejsza, niż była w chwili wygaśnięcia wulkanu, i za kilkadziesiąt lat może zniknąć w Atlantyku. Badania z niej przetrwają dłużej niż ona sama, bo to jeden z niewielu przypadków, gdy dokładnie wiemy, kiedy powstał dany ekosystem i że przedtem nie było w nim nic żywego. Nie ma drugiego tak opisywanego aktu tworzenia się życia od zera. Wniosek z pracy Wasowicza i jego zespołu przydaje się też wtedy, gdy wcale nie chodzi o Islandię.
Nowa wyspa, stare pytania
Surtsey pozostanie lekcją zapisaną na wodzie i w notatnikach pokoleń badaczy. Nawet jeśli fale ją z czasem zabiorą, pytanie o to, kto przywiózł na nią pierwsze nasiona, zostanie z nami na dłużej. To rzadki przypadek, gdy przyroda zrobiła coś na oczach naukowców i pozwoliła się przy tym obserwować przez sześćdziesiąt lat, w jednym miejscu i bez przerwy. Zostanie po niej dziennik obserwacji prowadzony bez przerwy od pierwszej erupcji, jeden z najcenniejszych zbiorów ekologicznych na świecie i wzór dla badaczy innych młodych wysp.
Źródła i dalsza lektura
- Surtsey Research Society, oficjalny portal: historia erupcji 1963-1967, status rezerwatu, regulamin dostępu i zasady prowadzenia badań
- UNESCO World Heritage Centre, lista nr 1267: wpis z 2008 roku na podstawie kryterium przyrodniczego, opis wartości naukowej wyspy
- Wasowicz, Lovas-Kiss, Szabó, Green (2025), Ecology Letters, „Putative Dispersal Adaptations Do Not Explain the Colonisation of a Volcanic Island by Vascular Plants, but Birds Can”, DOI 10.1111/ele.70234
- Náttúrufræðistofnun Íslands (Natural Science Institute of Iceland), omówienie badania o roli ptaków w kolonizacji Surtsey, cytaty Pawła Wasowicza i Andy’ego Greena
- Surtsey Research, tom 15 (2022), raporty z monitoringu wyspy, m.in. kolonizacja roślin naczyniowych w latach 1965-2015
- Wikipedia (EN), hasło Surtsey: dane geologiczne, przebieg erozji i subsydencji, historia badań biologicznych, status ochronny