Wiedza na co dzień
Wiedza na co dzień / Dziki świat / artykuł
Dziki świat · 8 min czytania

Rekin grenlandzki żyje nawet 400 lat

Rekin grenlandzki to najdłużej żyjący kręgowiec na Ziemi. Badanie z 2016 roku datowało najstarszy okaz na około 392 lata, a dojrzałość płciową osiąga dopiero po ponad 150 latach.

Rekin grenlandzki — ciemny, masywny rekin arktyczny pływający w zimnych wodach

Ryba, która rośnie wolniej, niż ty czytasz

Rekin grenlandzki to jeden z najbardziej niezwykłych mieszkańców zimnych wód północnego Atlantyku i Oceanu Arktycznego. Dorasta do ponad pięciu metrów długości, a mimo to pozostaje przez większość życia praktycznie niezauważony, bo pływa powoli i trzyma się głębin. Gatunek ten zyskał światową sławę w 2016 roku, gdy międzynarodowy zespół naukowców ogłosił, że może dożywać nawet czterystu lat. To oznacza, że osobnik urodzony w czasach pierwszych Piastów mógłby wciąż pływać w dzisiejszych oceanach, co czyni go najdłużej żyjącym kręgowcem, jakiego znamy.

Naukową nazwę gatunku, Somniosus microcephalus, można luźno tłumaczyć jako senny i małogłowy, co dobrze oddaje jego powolny tryb życia. Rekin grenlandzki porusza się z prędkością niewiele ponad metr na sekundę, a jego metabolizm pracuje na zwolnionych obrotach z powodu temperatury wody bliskiej zera stopni. Taka strategia życia ma swoją cenę: zwierzę rośnie w ślimaczym tempie, zaledwie około jednego centymetra na rok. Właśnie ten wolny wzrost był pierwszą wskazówką, że rekiny grenlandzkie muszą żyć niezwykle długo, znacznie dłużej niż jakikolwiek inny kręgowiec.

Soczewka oka jako naturalny zegar

Pytanie, ile dokładnie lat ma rekin grenlandzki, przez dziesięciolecia pozostawało bez odpowiedzi, bo u ryb chrzęstnoszkieletowych nie ma twardych struktur rocznych, takich jak słoje w pniach drzew czy otolity u ryb kostnoszkieletowych. Zespół kierowany przez Juliusa Nielsena z Uniwersytetu w Kopenhadze wpadł na pomysł, by wykorzystać soczewkę oka. Soczewka rekina powstaje już w życiu płodowym i składa się z białek, które nie są potem wymieniane przez całe życie zwierzęcia. To czyni z niej doskonały nośnik informacji chemicznej z okresu, w którym osobnik przyszedł na świat.

Badacze zebrali soczewki oczu z 28 samic rekina grenlandzkiego złowionych przypadkowo jako przyłów podczas połowów, w latach od 2010 do 2013. Długość badanych osobników wahała się od 81 do 502 centymetrów, co dawało pełen przekrój populacji, od młodych po największe znane samice. Z każdej soczewki wyodrębniono jądro, czyli najstarszą, centralną część, która powstawała jeszcze przed urodzeniem. To właśnie w tym materiale zapisany został chemiczny ślad czasu, w którym rekin zaczynał swoje życie, i to on posłużył do datowania wieku każdego okazu.

Izotopy węgla i ślad wybuchów jądrowych

Kluczem do datowania okazała się metoda radiowęglowa oraz szczególne zjawisko znane jako bomba radiowęglowa. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku liczne próbne wybuchy jądrowe na powierzchni Ziemi uwolniły do atmosfery ogromne ilości izotopu węgla-14. Ten radioaktywny pierwiastek rozszedł się po całej planecie i przedostał do organizmów żywych, zapisując się w ich tkankach niczym znacznik czasu. Organizmy, które narodziły się przed erą testów jądrowych, mają w swoich tkankach znacznie mniej węgla-14 niż te urodzone po roku 1950.

Naukowcy zmierzyli zawartość węgla-14 w jądrach soczewek i porównali ją z krzywą kalibracyjną zmian tego izotopu w atmosferze. U najmniejszych rekinów, o długości do 220 centymetrów, wykryto wyraźny sygnał bomby radiowęglowej, co oznaczało, że urodziły się one po początku lat sześćdziesiątych. U większych osobników sygnał ten był słaby lub nieobecny, bo ich soczewki powstały przed erą testów. Różnica w sygnale izotopowym między małymi a dużymi rekinami pozwoliła oszacować tempo wzrostu, a przez to także wiek najstarszych przedstawicieli gatunku.

392 lata i dojrzałość po półtora wieku

Wyniki okazały się sensacyjne. Największa zbadana samica, licząca 502 centymetry długości, została oszacowana na około 392 lata, z marginesem błędu plus minus 120 lat. Oznacza to, że mogła mieć od 272 do nawet 512 lat, a zatem urodziła się najprawdopodobniej gdzieś między rokiem 1500 a 1700. Gdyby przyjąć środkową wartość, rekin ten przyszedł na świat mniej więcej wtedy, gdy na tron Polski wstępował Zygmunt III Waza. To czyni rekina grenlandzkiego najdłużej żyjącym kręgowcem, bijąc dotychczasowego rekordzistę, wieloryba grenlandzkiego, który dożywa około dwustu lat.

Równie zaskakująca okazała się druga część wniosków: rekin grenlandzki dojrzewa płciowo bardzo późno, dopiero po około 150 latach życia. To znaczy, że pojedyncza samica osiąga zdolność do rozrodu dopiero wtedy, gdy ma za sobą półtora wieku spokojnej egzystencji w zimnych głębinach. Taka strategia ma głębokie konsekwencje dla ochrony gatunku. Populacja, która rozmnaża się tak wolno, jest wyjątkowo wrażliwa na nadmierne połowy, bo odbudowa jej liczebności trwa nie lata, lecz całe stulecia, a utrata dorosłych samic bywa nie do nadrobienia.

Wyniki trzeba jednak czytać z ostrożnością, na którą sami autorzy uczciwie wskazują. Datowanie radiowęglowe soczewek opiera się na szacunkowym modelu tempa wzrostu, a margines błędu wynosi aż plus minus 120 lat, więc dokładny wiek najstarszego okazu pozostaje niepewny. Mimo to nawet dolna granica przedziału, czyli 272 lata, wystarcza, by rekord długości życia wśród kręgowców przypadł właśnie temu gatunkowi. Żaden inny kręgowiec nie zbliża się do takiego wyniku, co samo w sobie czyni odkrycie przełomowym i powszechnie cytowanym w literaturze naukowej.

Dlaczego żyją tak długo

Długowieczność rekina grenlandzkiego nie jest dziełem przypadku, lecz efektem zestrojenia kilku czynników środowiskowych i biologicznych. Woda w miejscach, które zamieszkuje, ma temperaturę bliską zera stopni Celsjusza, a niska temperatura spowalnia wszystkie procesy chemiczne zachodzące w organizmie. Wolniejszy metabolizm oznacza mniejsze zużycie tlenu, wolniejsze starzenie komórek i mniejszą liczbę uszkodzeń, które w cieplejszym klimacie kumulowałyby się znacznie szybciej. Do tego dochodzi powolny wzrost i niska aktywność, przez co zwierzę zużywa energię wyjątkowo oszczędnie.

Naukowcy badają dziś, jakie mechanizmy molekularne chronią komórki rekina grenlandzkiego przed uszkodzeniami DNA, które u innych zwierząt prowadzą do nowotworów i starzenia. Zrozumienie tych procesów mogłoby w przyszłości przynieść wiedzę użyteczną także dla medycyny człowieka, choć do praktycznych zastosowań droga jest jeszcze bardzo daleka. Sam fakt, że jeden gatunek potrafi funkcjonować przez cztery stulecia, pokazuje, jak duże są granice długości życia kręgowców i jak wiele o tych granicach jeszcze nie wiemy.

Co to znaczy dla ochrony gatunku

Odkrycie długowieczności rekina grenlandzkiego ma bezpośrednie konsekwencje dla ochrony przyrody. Gatunek ten, choć niełowiony celowo na masową skalę, ginie jako przyłów w rybołówstwie, a jego wolna reprodukcja sprawia, że każda utrata dorosłego osobnika jest dotkliwa. Jeśli samica potrzebuje 150 lat, by dojrzeć, to odbudowa populacji po intensywnych połowach może trwać setki lat, co w praktyce oznacza, że nadmierna eksploatacja jest nieodwracalna w skali ludzkiego życia. Dlatego naukowcy apelują o traktowanie tego gatunku jako szczególnie wrażliwego.

Historia rekina grenlandzkiego przypomina, jak niewiele jeszcze wiemy o mieszkańcach oceanicznych głębin. Jeszcze niedawno nikomu nie przyszło do głowy, że zwykła ryba może żyć cztery wieki, a dziś ten fakt zmienia nasze rozumienie starzenia się w całym królestwie zwierząt. Każde takie odkrycie to argument za ostrożnością wobec ekosystemów, które eksploatujemy, zanim zdążymy je poznać. Rekin grenlandzki, pływając cicho pod lodem, skrywa jeszcze wiele tajemnic, a my dopiero zaczynamy się ich domyślać.

Źródła i dalsza lektura

Przeczytaj także

Może Cię zaciekawić